Kiedyś usłyszałam, że ciało kobiety po czterdziestce zaczyna opowiadać nową historię.
Kiedyś usłyszałam, że ciało kobiety po czterdziestce zaczyna opowiadać nową historię

Kiedyś usłyszałam, że ciało kobiety po czterdziestce zaczyna opowiadać nową historię.
Ciało kobiety po 40. roku życia zaczyna opowiadać nową historię. Kiedyś usłyszałam takie zdanie i zanim nie przekroczyłam tej "magicznej liczby" często myślałam, że to tylko takie gadanie. Że jak dbasz o siebie to wiek to sprawa umowna.
I oczywiście jest w tym dużo prawdy bo im więcej zainwestujemy w swoje zdrowie tym dłużej nasze ciało odpłaca nam dobrą kondycją i dobrym samopoczuciem.
Ale im dalej po czterdziestych urodzinach tym bardziej dociera do mnie, że naprawdę coś się dzieje co nie do końca mi się podoba.
Pojawiają się zmiany hormonalne, spowolnienie metabolizmu, czasem nagła utrata energii albo wahania nastroju.
Ale nie chcę traktować tego jak początku końca.
Chcę aby to było jak zaproszenie do nowego rozdziału.
I tu zaczyna się mój wybór!!!
Mogę biernie przyglądać się temu, jak słabnie moje ciało… albo mogę wziąć w dłonie hantle i powiedzieć sobie:
„To ja decyduję, jak się czuję i jak będę żyła w kolejnych latach”.
Bo trening z hantlami to nie tylko "ćwiczenia"
To sposób, by:
- zatrzymać utratę mięśni i poczuć sprawność
- wzmocnić kości, które niosą Cię przez życie
- wesprzeć równowagę hormonalną
- odzyskać energię i wiarę w siebie.
Jak zacząć aby się za szybko nie zniechęcić? Miałam już kilka karnetów na siłownię i niewiele z tego wynikało.
Postanowiłam znaleźć "swój sposób"
Wyszłam z założenia, że nie potrzebuję siłowni ani specjalistycznego sprzętu bo mogło się okazać, że kolejna stówka na wejściówkę pójdzie na marne.
Musiałam się przekonać, że wystarczy mi para hantli, mata, guma oporowa i decyzja, że jestem dla siebie ważna i chcę mieś siłę na to aby zrobić jeszcze kilka super rzeczy w swoim życiu bo planów mam sporo.
I plan - wpisany w kalendarz żeby się później nie okazało, że mam inne zadania i świetną wymówkę.
Od czego zaczęłam:
- 2–3 krótkie treningi w tygodniu, skupione na dużych grupach mięśni.
- Ciężar dobrany tak, bym czuła wyzwanie, ale i satysfakcję.
- Regularność – bo to ona daje efekty, a nie jednorazowe zrywy.
I to co bardzo ważne…
Ćwiczenia to tylko jeden element układanki. To, co kładę na talerzu, ma tak samo ogromne znaczenie. Świadomie komponuję posiłki aby moje ciało odwdzięczyło mi się energią, lekkością i zdrowiem w każdym wieku.
Jeżeli też jesteś po czterdziestce..
I też czujesz, że chcesz zadbać o siebie całościowo ale nie wiesz od czego zacząć– zapraszam Cię do współpracy.
Razem stworzymy plan, który wesprze Twoje ciało i duszę.
A na koniec mam dla Ciebie prezent
Chcę Ci pokazać, że dbanie o siebie wcale nie musi być czasochłonne ani skomplikowane. Czasem wystarczy kilka składników i… blender. Oto szybki, naturalny koktajl, idealny po treningu z hantlami:
Naturalny koktajl potreningowy
-
3/4 szklanki skyru pitnego naturalnego - 200 ml
-
dwie łyżki jogurtu naturalnego gęstego (np. greckiego) - 50 g
-
½ banana - 80 g
-
1 garść malin lub jagód (mogą być mrożone) - 50 g
-
2 łyżki płatków owsianych - 20 g
-
1 łyżka nasion słonecznika lub dyni - 10 g
Wszystko zblenduj. Otrzymasz kremowy, wysokobiałkowy koktajl, który odżywi mięśnie, doda Ci energii i zadba o Twój metabolizm.